PODKŁAD DLA KAŻDEJ
W tym poście postanowiłam pokazać wam podkłady dostępne w Avon.
Z racji, że jest ich sporo to stwierdziłam, że zrobię kilka postów będzie to też bardziej czytelne.
Z racji tego, że
nie kupuje się kota w worku, postanowiłam najpierw zaopatrzyć się
w próbki, żeby wybrać ten odpowiedni odcień. Przy każdym z
produktów pokaże wam jak wygląda próbka i pełnowartościowy
produkt. Podkłady będę porównywać z moim od kilku lat ulubionym
podkładem marki Ingrid, a kolor używam nude, ale mam nadzieję, że
znajdę w Avon ten, który z chęcią będę używać.
Podkłady dzielą
się na dwie serie AVON TRUE oraz LUXE. Z czego pierwsze podkłady
mają w pewnym sensie podkategorie. Każda paczuszka zawiera 1 gram
produktu, u mnie starcza na 1 aplikację, zostaje jeszcze trochę w
opakowaniu.
Od góry LUXE kolor Natural Glamour
FLAWLESS kolor Ivory
POWER STAY 24H kolor Shell
COLOUR kolor Almond
Pierwszy podkład
jaki znalazł się na mojej twarzy to AVON TRUE „Power Stay 24
hours” supertrwały kolor nude, podkład z jednej strony
nakładałam dłońmi z tej strony ładniej się „wtopił” w
skórę, a na drugiej gąbeczką z bliska widać było, że na twarzy
jest coś nałożone, z racji, że lubię naturalny wygląd
poprawiłam, żeby wszystko wyglądało tak samo. Produkt jest lekko
płynny, nakłada się bez żadnych problemów, szczerze jak
otworzyłam opakowanie byłam lekko przerażona, bo był jasny, ale
lekko się utlenił i lekko z ciemniał. Nie było przez to widać
dużego odcięcia między twarzą, a szyją. Na to nałożyłam
puder, od razu piszę, że w ogóle nie mój odcień, ale kupiłam go
kiedyś z ciekawości i zostawiłam tylko ze względu na to, że
pachnie cynamonem. Mogę śmiało zgodzić się z tym co jest w
opisie katalogu, może poza jednym, ponieważ pod koniec dnia nie
wygląda jak świeżo nałożony, ale pewnie to wina pudru. Ale
reszta zalet bez zarzutu faktycznie nie czuć na twarzy, jest matowy,
lecz ma średnie krycie i chyba jedno z ważniejszych cały czas jest
na twarzy, a nie np., na szalu.
Z tej serii
zamówiłam również kolor shell, ale kiedy otworzyłam, od razu
stwierdziłam, że nie mój kolor, więc nie będę kłamać, nawet
nie próbowałam go nakładać. Dla mnie zbyt pomarańczowy.
Czy polecam ten
podkład? Jeżeli wasza twarz ma niewielkie niedoskonałości to
zdecydowanie polecam, jest naprawdę dobry na co dzień i wytrzyma 12
godzin, bo myślę, że nikt nie nosi makijażu przez 24 godziny, dodatkowym plusem jest również to, że jest do wyboru, aż 15 kolorów więc każda znajdzie kolor dla siebie
W katalogu nr 4/2020
jest dostępny w cenie 39,99
Piszcie co byście
chciały, żebym przetestowała i opisała :)



Komentarze
Prześlij komentarz