RYTUAŁ AJURVEDY

Zapraszam do pierwszego posta z serii pielęgnacja. Poznacie w nim kosmetyki jakie przetestowałam, jak się stosuje, w jaki sposób mają nam pomóc oraz jaka jest ich cena. Myślę, że to na tyle takiego wstępu zapraszam do przeczytania.  :)


CO TESTOWAŁAM?

Na moją pierwszą prawdziwą półkę pielęgnacji zameldowała się maseczka i olejek 3 w 1.
Z racji tego, że maseczkę użyłam pierwszą od niej zacznę.

Maseczka do twarzy z serii Planete Spa jest w opakowaniu, które w Avon mają zwyczaj występować. Jest praktyczne z charakterystyczną falą na górze, moim zdaniem ten kształt jest przypisywany tylko tej marce co sprawia, że jest rozpoznawalna. Nie ma ty szaleństwa, ale tu chodzi o efekt na skórze, a nie na wygląd opakowania. Maseczka ma pojemność 50 ml, po kilku minutach się zmywa. Ma bardzo przyjemny i relaksujący zapach z dodatkiem mleka kokosowego i indyjskiej kurkumy. Kolorem jest zdecydowanie zbliżona do kurkumy. Nakłada się dobrze, tym razem użyłam dłoni, żeby zobaczyć jakiej jest konsystencji, ale to typowa maseczka nie jest za gęsta, ale też nie za wodnista, co maseczki innych producentów, które po mojej twarzy spływają. Mam jedne nie wiem czy tylko ja czy inni również, mam wrażenie że na jedną aplikację muszę zużyć dużo produktu, żeby pokryło całą twarz.
Można zostawić na twarzy od 5 do 10 minut, po tym czasie maseczka wysycha i można ją zmyć. Ja ze względu na dziecko trzymałam ok. 12 min, ale nic się nie stało. Standardowo zmywa się dużą ilością wody, najlepiej letnią. Ja chciałam sobie ułatwić życie i chciałam użyć do zmycia specjalnej szczoteczki, niestety nie polecam, bo z białej zrobiła się lekko żółta, czyli zostają dłonie, ewentualnie można sobie pomóc zmoczonymi płatkami kosmetycznymi.
Maseczka pomaga zdaniem katalogu " usunąć martwy naskórek, redukuje widoczność porów i pomaga przywracać równowagę skóry" . Czy usunęło mi martwy naskórek to nie wiem, ale reszta zdecydowanie się poprawiła. Skóra po zmyciu była przyjemna w dotyku, lekko zmatowiona, ale tak się dzieje po każdej maseczce. Polecam dla lepszego efektu stosować 2 razy w tygodniu.









 Kolejnym kosmetykiem jest olejek 3w1 do ciała, włosów i kąpieli. Nie będę dużo pisać o opakowaniu, ponieważ jest to zwykłą buteleczka o pojemności 150 ml, utrzymana w takiej samej kolorystyce jak maseczka. Pomarańczowo-żółte z niewielkim paskiem na którym są motywy kultury indyjskiej. Jest tak samo jak wcześniejszy produkt z dodatkiem mleka kokosowego oraz indyjskiej kurkumy, ale przyznam szczerze pachnie jeszcze lepiej niż maseczka. Jak powąchałam pierwszy raz od razu się zakochałam myślę, że jest też z dodatkiem miodu. Olejek w buteleczce ma żółty kolor na dłoniach raczej jest lekko żółty wręcz przezroczysty kolor.
Ja stosowałam jak na razie na 2 sposoby do włosów i jako olejek do masażu. Jeżeli chodzi o włosy to należy nanieść na włosy 15 minut przed myciem, a następnie standardowo umyć włosy. Jeżeli chcecie użyć jako olejku do masażu radzę wam, żebyście wy lub osoba, która robi masaż miała ciepłe dłonie, bo to jeszcze bardziej relaksuje. Niestety nie mam wanny, żeby dolać sobie do wody :( może jak kiedyś uda mi się mieć wannę napiszę wam czy działa.
 Olejek zdaniem katalogu " koi suchą skórę i włosy, przywraca im utraconą wilgoć. Wielofunkcyjny, idealnie sprawdzi się do relaksującego masażu!" Szczerze? Pomaga i to bardzo, sam zapach sprawia, że jestem zrelaksowana.



Jeżeli chodzi o cenę to w zestawie za te produkty można zapłacić 24,99.
Natomiast osobno maseczka kosztuje 9,99, a olejek 19,99.
Moim zdaniem jeżeli macie możliwość to zestaw opłaca się dużo bardziej chyba sami przyznacie ?

Na koniec jeszcze dodam że jest to jeden z dwóch dostępnych zestawów. W drugim jest maseczka oraz kojące masło do ciała(19,99)


Komentarze

Popularne posty